Spacerując po galerii handlowej, można zauważyć intrygujący paradoks. Przy kasie Louis Vuitton stoi młoda dziewczyna, która wyciąga telefon, by sprawdzić saldo na karcie. Z kolei w H&M właśnie przegląda ubrania mężczyzna w drogim garniturze, który przyjechał tutaj Porsche. Co się dzieje?
Psychologia statusu kontra praktyczność
Kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest różne podejście do pieniędzy i statusu społecznego. Osoby o niższych dochodach często traktują drogie marki jako sygnał społeczny – sposób na pokazanie światu, że „dotarły” lub przynajmniej aspirują do wyższej klasy społecznej. To zjawisko nazywane jest w psychologii konsumpcją demonstracyjną.
Badania prowadzone przez Uniwersytet Chicagowski pokazują, że ludzie o niższych dochodach wydają znacznie większy procent swoich zarobków na produkty widoczne społecznie – ubrania, zegarki, telefony czy samochody. Dla nich torebka za 2000 złotych to inwestycja w wizerunek, która ma trwać latami.
Bogaci myślą inaczej. Już nie muszą nic nikomu udowadniać. Ich status jest ugruntowany poprzez majątek, pozycję zawodową czy kontakty społeczne. Mogą sobie pozwolić na noszenie zwykłej koszulki z sieciówki, bo ich wartość nie zależy od logo na ubraniu.
Wiedza o jakości vs. prestiż marki
Zamożni konsumenci często mają większą wiedzę o tym, co naprawdę stanowi o jakości produktu. Warren Buffett, jeden z najbogatszych ludzi świata, regularnie je w McDonald’s i jeździ starym Cadillaciem. Mark Zuckerberg przez lata nosił identyczne szare koszulki.
Osoby z wyższymi dochodami potrafią odróżnić jakość od marketingu. Wiedzą, że koszulka z H&M za 30 złotych może być wykonana z takiej samej bawełny jak ta z butiku za 300 złotych. Rozumieją, że często płacą głównie za brand, a nie za lepszy materiał czy wykończenie.
Z kolei konsumenci o niższych dochodach często utożsamiają wysoką cenę z wysoką jakością. Marketing luksusowych marek celowo wzmacnia to przekonanie, tworząc aurę ekskluzywności wokół swoich produktów.
Różne priorytety finansowe
Bogaci inwestują pieniądze, biedni je wydają. To fundamentalna różnica w podejściu do finansów osobistych. Osoba zarabiająca 4000 złotych miesięcznie może przeznaczyć 1000 złotych na markową kurtkę, traktując to jako „nagrodę” czy „inwestycję w siebie”.
Milioner spojrzy na to inaczej: „Za te 1000 złotych mogę kupić akcje, które za 10 lat będą warte 2000 złotych”. Czas i zwrot z inwestycji to kategorie, w jakich myślą zamożni ludzie.
Dodatkowo, osoby z wyższymi dochodami częściej mają ustabilizowaną sytuację finansową. Nie odczuwają presji, by „wykorzystać okazję” czy „sprawić sobie przyjemność”, bo wiedzą, że będą mogli sobie pozwolić na zakupy w każdej chwili.
Status niewidoczny vs. status widoczny
Prawdziwie zamożni inwestują w status niewidoczny – edukację dzieci w prywatnych szkołach, domy w dobrych dzielnicach, wysokiej klasy usługi medyczne czy doradców finansowych. Te wydatki nie są widoczne na co dzień, ale budują długoterminową pozycję społeczną i ekonomiczną.
Osoby aspirujące do wyższej klasy często koncentrują się na statusie widocznym – rzeczach, które mogą pokazać znajomym, sąsiadom czy współpracownikom. Nowa torebka od razu przykuwa uwagę, podczas gdy dobry fundusz inwestycyjny pozostaje niewidoczny.
To nie znaczy, że bogaci wcale nie kupują luksusowych produktów. Robią to jednak w sposób bardziej przemyślany – kupują jakość, a nie prestiż, i nie stanowi to znaczącej części ich budżetu.
FAQ
Kupują, ale w sposób bardziej przemyślany – wybierają jakość nad prestiż i wydają na luksus znacznie mniejszy procent swoich dochodów.
To mechanizm psychologiczny zwany konsumpcją demonstracyjną – próba poprawy statusu społecznego poprzez pokazanie materialnych symboli sukcesu.
Często tak – różnica w cenie wynika głównie z kosztów marketingu i budowania prestiżu marki, a nie z jakości materiałów czy wykonania.
Źródła
- Ordabayeva, N., Chandon, P. (2011). Getting ahead of the Joneses: When equality increases conspicuous consumption. Journal of Consumer Research.
- Heffetz, O. (2011). A test of conspicuous consumption: Visibility and income elasticities. Review of Economics and Statistics.
- Charles, K., Hurst, E., Roussanov, N. (2009). Conspicuous consumption and race. Quarterly Journal of Economics.









